Aktualności

Piszę - raz na migawkach, raz na iw-nowa, dla odreagowania.
Motto nadal nie wymyśliłam! :)

wtorek, 29 grudnia 2009

Wtórny autyzm

Późno już a ja mam niejaki problem, żeby zasnąć.
Więc opiszę, co mi ostatnio dolega.
Jestem mianowicie w stanie napisać jeszcze raz na jakiś czas coś na blogu, ale kompletnie nie czuję się potem na siłach odpowiadać w przytomny sposób na Wasze komentarze. Wybaczcie mi, nie wiem, skąd się to diabelstwo wzięło, ale nie mogę po prostu.
Mam coś jakby blokadę założoną na rękę i w głowie.
Oczywiście czytam wszystkie komenarze, cieszę się z nich, ale żeby tak coś odpisać, to ani dydy.
Nie wiem, czy to trwałe, ale póki co tak jest.

Jeśli chodzi o plany na przyszłą dekadę, albo chociaż rok, to też mi zaskoczyła jakaś diabelska blokada. Chcę je zapisać, ale nawet kupiony już ponad miesiąc temu wielki piękny kolorowy notes w motyle nie potrafi mnie do tego skłonić.
Codziennie obiecuję sobie: to już dziś spiszę, na czym mi zależy i czego dokonam w przyszłym roku.
Mija kolejny dzień, i następny. I nadal nic. Zeszyt jak stał, tak stoi. Pusty.
A we mnie też jakby pusto. A może nie mam odwagi pomarzyć? ...
A przecież wiem, że najmocniej spełniają się właśnie te zapisane życzenia, plany i założenia.
I wręcz lubię od lat spisywać listę życzeń i planów, pakować ją w kopertę z napisem "otworzyć na koniec (w tym przypadku) 2010 roku" i potem patrzeć, ile mi się udało osiągnąć.
A tu nic. Jestem jakby pod ciśnieniem, ciągle pojawiają mi się pojedyncze plany, ale nie ma we mnie stałości i siły, żeby je spisać. Czuję się rozlazła i na wiele spraw w moim życiu nie mam wpływu albo nie jestem go świadoma.
Może myśli ciągle mam zajęte rozwiązywaniem tego zagadnienia i dlatego trudno mi się odpowiada. Wybaczcie, zrozumcie i nie omijajcie szerokim łukiem mimo wszystko.

Dobranoc Nocne Marki, ja może też niedługo spróbuję zasnąć.

10 komentarzy:

  1. Grunt to nie robić nic na siłe, bo wychodzi ... nic:) Jak wróci ochota to i wola się znajdzie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Iwuś! No coś Ty, a gdzie napisali, że jest przymus pod koniec roku plany robić i marzenia wymyślać. Spokojnie, właśnie takie noworoczne życzenia/postanowienia są przyczyną największych frustracji!!! Eee wrzuć na luz! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez uwazam, ze nie nalezy sie do niczego zmuszac. Bo i po co? ze wypada? Eeee tam rozkoszuj sie slodkim nicnierobieniem, takie chwile nie trafiaja sie zbyt czesto;))

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba jakiś wirus... bo ja mam to samo. Myśli się kłębią i nic...

    OdpowiedzUsuń
  5. No racja, nic na siłę. Musi kiedyś przejść, a na razie widać musi się trochę poblokować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale wiesz Iwuś, że to minie? Wiesz przecież...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam to samo i też rzadko odpisuje na komentarze, choć same komentarze mnie bardzo cieszą. Innymi słowy luzik nic na siłę. :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. postanowienia i marzenia same w odpowiednim momencie wypłyną na papier, zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też mam taki staroroczny dołek. Nie przejmuj sie to minie (ci mi nie).

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo Was lubię LUDZIE :)))

    OdpowiedzUsuń

------------------------------------------------
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze!
Zachęcam do komentowania również poprzednich postów :) Nie komentuj jako Anonimowy!
Wybierz komentuj jako: Nazwa/adres url.
Można Was wtedy rozróżnić :)*
*) Porada autorstwa Mistrza Alldevourera.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty

Wystąpił błąd w tym gadżecie.